Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Nidzica: „Zjawił się pan niczym anioł” - dzielnicowy pojawił się tam, gdzie potrzebna była pilna pomoc

Popołudniowy spacer po lesie o mały włos nie zakończył się tragedią. 67-letni mężczyzna zasłabł i przewrócił się na ziemię. Jego żona bezskutecznie próbowała telefonicznie wezwać pomoc. Czas uciekał, a sytuacja mężczyzny pogarszała się z każdą minutą. Na szczęście na drodze obok pojawił się dzielnicowy, który wracał ze swojego rejonu służbowego. Policjant udzielił mężczyźnie pomocy i wezwał pogotowie.

Scena niczym z filmu miała miejsce wczoraj (23.11.2017) około godz. 13.00 w kompleksie leśnym koło miejscowości Waszulki w powiecie nidzickim. Pewne małżeństwo - korzystając z uroków pięknej pogody - wybrało się do lasu na spacer. W jego trakcie 67-letni pan Stanisław nagle stracił przytomność i osunął się na ziemię. Pani Grażyna - jego żona - natychmiast zareagowała próbując udzielić mu pomocy - jednak okazało się to bezskuteczne. Szybko wyjęła telefon i próbowała wezwać pogotowie, jednak brak zasięgu spowodował, że nie mogła nawiązać połączenia. Szukając pomocy wybiegła z lasu na drogę.

Traf chciał, że w związku z przebudową dróg w Nidzicy i wyznaczonymi objazdami, tą rzadko uczęszczaną drogą przejeżdżał dzielnicowy mł. asp. Dawid Kaczorowski. Kobieta zatrzymała radiowóz i opowiedziała o całym zdarzeniu policjantowi. Ten błyskawicznie - za pośrednictwem oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy - wezwał karetkę pogotowia. Szybko podbiegł do leżącego na trawie mężczyzny, udrożnił mu drogi oddechowe i ułożył w pozycji bocznej ustalonej, kontrolując przy tym wszystkie funkcje życiowe. Kobiecie zaś polecił udać się do głównej drogi, by tam oczekiwała na przyjazd karetki pogotowia. Gdy na miejsce dotarła załoga Pogotowia Ratunkowego, dzielnicowy pomógł przetransportować mężczyznę do karetki, która zabrała pana Stanisława do szpitala.

Kto wie jak zakończyłaby się ta historia, gdyby pomoc nie nadeszła w porę. Dzisiaj mł. asp. Dawid Kaczorowski zawitał do mieszkania małżeństwa, by zapytać o stan zdrowia mężczyzny. Pani Grażyna nie kryła wzruszenia. „Mówiłam to wczoraj, ale jeszcze dziś powtórzę, zjawił się pan niczym anioł” – powiedziała do policjanta.

Pan Stanisław przebywa obecnie w szpitalu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak dodał jego żona, jak mąż tylko wróci do zdrowia to z pewnością będzie chciał odwiedzić dzielnicowego, który mu pomógł i sam osobiście podziękuje. Panu Stanisławowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Mł. asp. Dawid Kaczorowski służy w Policji od 11 lat. Obecnie pracuje w Rewirze Dzielnicowych Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy. Ukończył również kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy. Jak sam przyznał: „Cieszę się bardzo, że mogłem pomóc. Szczęście w nieszczęściu, że właśnie tamtędy przejeżdżałem”.

(PSz/TM)